„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”

KSIAZKA-ETYKIETA-EMILY-POST

Jak uniknąć dysonansu podczas podróży – Niemcy, Austria, Włochy, Francja i Hiszpania?

Zaczynamy sezon turystyczny w Europie… myślę oczywiście o sezonie motocyklowym, bo każdy inny trwa nieprzerwanie…😎

Przyszło mi do głowy, że warto sprawdzić, czego szczególnie nie lubią “tubylcy” w różnych miejscach i na co powinniśmy uważać, żeby nie zwracać na siebie nadmiernie uwagi (delikatnie mówiąc…). Odwiedziłem prawie wszystkie kraje naszego kontynentu, a nigdy nad tym poważnie się nie zastanawiałem. Radzę sobie – pewnie jak każdy – intuicyjnie unikając “twardych” kontaktów z odmiennością kulturową, starając się “miękko” i z uśmiechem ratować w niejednoznacznych sytuacjach, co w większości przypadków wystarcza… przynajmniej tak mi się wydaje. Zakładam jednak, że to kwestia obycia i że nie każdy radzi sobie z unikaniem napięć w miejscu, w którym poddawany jest stresowi, co finalnie skutkować może przynajmniej urażeniem kogoś z otoczenia “tubylczego”.

LAPTOP-Z-TAPETA-EUSkupię się na kilku krajach EU, które w tym sezonie odwiedzimy….

 

Niemcy patrzą na świat sztywno…

ulica

Stereotyp Niemca głosi, że nie może on żyć bez zasad i reguł. Jedną z takich jest przestrzeganie przechodzenia przez jezdnię tylko na zielonym świetle. Czerwone światło to bezwzględne STÓJ i CZEKAJ, zwłaszcza, jeśli są w pobliżu dzieci. Dotyczy to tak samo pieszego, jak z zmotoryzowanego. Ignorujący czerwone światło naraża się na bezwzględny mandat, a co gorsza – na jednoznacznie nieprzyjemne spojrzenie “tubylców”.

śmieci

Sortowanie śmieci Niemcy traktują bardzo poważnie. Wrzucenie plastiku do pojemnika na papier może spowodować nieprzyjemna reakcję “tubylca”.

Spóźnianie się jest uważane za wielki nietakt, a spóźnialscy za ludzi niesolidnych. Niezależnie od charakteru spotkania (prywatne, czy zawodowe) spóźnienie lepiej wyprzedzić dzwoniąc z przeprosinami przed, a nie po zdarzeniu. Osobiście uważam, że spóźnianie się również w Polsce jest nietaktem, które należy z wyprzedzeniem usprawiedliwiać.

niedziele i święta

Niedziela jest w Niemczech dniem bezwzględnego odpoczynku. Zakłócanie spokoju “tubylcom” w jakiejkolwiek formie narazi nas na złowrogie spojrzenia, a przy przekroczeniu granicy cierpliwości – na wezwanie policji i ostatecznie sprawę sądową.

mowa kwiatów

Kwiatowy savoir-vivre nie należy do prostych, a nieznajomość zasad nie usprawiedliwia popełnianej -przy okazji wręczania kwiatka – gafy. Choć nie tylko w Niemczech czerwone kwiaty, a przede wszystkim róże, są rezerwowane na specjalne, romantyczne okazje, a białe na groby, to właśnie w Niemczech przywiązuje się do tego dużą wagę. Nie będąc pewny rodzaju i koloru kwiatów na daną okazję zdecydowanie lepiej zapytać kwiaciarkę, zanim samowola okaże się dużą wpadką.

Przy okazji wręczania kwiatów warto wiedzieć, że imienin się w Niemczech właściwie nie obchodzi.  Prawdziwej celebrze poddawane są za to urodziny, ale zawsze dokładnie w dzień urodzin i ani minuty wcześniej. Toast można wznieść najwcześniej o północy. Większość Niemców wierzy, że przedwczesne składanie urodzinowych życzeń przynosi pecha, więc próba zrobienia dobrego wrażenia z wyprzedzającymi fakt życzeniami może odnieść całkowicie odwrotny skutek.

restauracja

Wchodząc do restauracji nie ma co czekać na wskazanie miejsca. Niemcy w tym miejscu są tak “towarzyscy”, że często dosiadają się do stolika częściowo zajętego, a z wolnymi jeszcze miejscówkami. Nie chcąc rzucać się w oczy robimy tak samo.

Niemcy, znani smakosze piwa i wina, mają zasady ich picia. Najważniejsze reguły przy wznoszeniu toastu: stukamy się kieliszkiem z każdą osobą w grupie i koniecznie patrzymy jej przy tym w oczy!

Podobnie jak w Polsce, daje się relatywnie mały napiwek, którym jest zaokrąglenie do pełnej kwoty. Napiwek wynosi z reguły 5% do 10% rachunku. Napiwek należy wręczać w momencie płatności, nie zostawiać na stole przy wyjściu.

 

Austria to nie Niemcy, ale jest równie sztywno…

Napiwki są tutaj niepisanym standardem, brak napiwku może zostać uznany jako wyraz niezadowolenia z usług. Wysokość napiwku typowo 10%, lub zwyczajnie zaokrąglenie rachunku do pełnej kwoty. Czasami do rachunku bez naszego udziału doliczona jest tak zwana usługa serwisowa.

W jednym z przewodników turystycznych znalazłem informację zdecydowanie wyróżniającą się – w austriackich pociągach karane jest… całowanie się. Na tym więc skończę Austrię.

 

Nadwrażliwość Włochów…

ulica

Dla równowagi i odmiany od niemieckiego porządku, Włosi przechodząc przez ulicę nie zwracają większej uwagi na sygnalizację świetlną. Zatrzymywanie się na czerwonym, kiedy “tubylcy” je ignorują z pewnością zostanie zauważone, choć niedocenione, a codzienne obcowanie z zdyscyplinowanymi turystami nie spowoduje raczej odczuwalnego natłoku negatywnych spojrzeń… Sugeruję wtapianie się z zachowaniem w tłum, acz zachowanie szczególnej ostrożności.

kawiarnia

Kawa – włoska tradycja picia kawy różni się od polskiej… Warto wiedzieć, że cappuccino pije się jedynie do południa. W godzinach popołudniowych dysze automatów do spieniania mleka są już nieczynne i próba zamawiania będzie wygladała przynajmniej dziwnie. Zamówienie zaś hasłem “Latte” tego, co mamy na myśli skutkuje we Włoszech filiżanką ciepłego mleka…

pizzernia

Włosi poza kawą potrafią przygotować znakomitą pizzę. Kombinacja składników na każdej pizzy, którą można znaleźć w menu, jest starannie i nieprzypadkowo dobrana, tak więc prośba o dodatek (choćby ketchup) może zwrócić uwagę kucharza i nawet zostać przez niego odebrana jako bardzo nietaktowne zachowanie. Przebywając we włoskiej restauracji nie należy posypywać również parmezanem makaron z owocami morza – Włosi tego nie cierpią.

świątynie

Włosi są bardzo religijnym narodem, kościoły na każdej ulicy… trzeba bardzo uważać, by nie urazić uczuć, zachowywać godnie i chcąc wejść do świątyni mieć na sobie odpowiedni strój. Nazbyt zrelaksowany wygląd z odsłoniętymi ramionami, czy udami może zostać uznany za naruszający powagę miejsc, a my zwyczajnie tam nie wpuszczeni.

miejsca turystyczne

Generalnie Włochy kojarzą mi się z całym mnóstwem zakazów. Kilka znalazłem w przewodnikach. I tak – na plaży w Eraclei nie można kopać dołów ani budować zamków z piasku… na Capri wprowadzono zakaz słuchania muzyki i radia z głośników w miejscach publicznych… zakazano chodzenia poza plażą w stroju plażowym albo bez koszulki oraz chodzenie w drewniakach (mandat wynosi nawet 50 euro)… za kąpiel lub moczenie nóg w jednej z rzymskich fontann mandat do 130 euro (wszystkie zabytkowe fontanny są objęte monitoringiem)… W Rzymie, Florencji i Wenecji nie można urządzać “pikników” na Schodach Hiszpańskich i w pobliżu zabytków – kara za to wynosi od 50..500 euro… w Wenecji za dokarmianie gołębi na Placu Św. Marka mandat może wynieść nawet 500 euro, podobnie jak za przesiadywanie na schodach i krawężnikach wokół placów…

 

 

Francuska subtelność..WIEZA-AIFLA-PODSTAWA-SWIATLA

angielski

Wydaje się, że Francuzi mają wrodzoną awersję do obcych języków, w szczególności angielskiego… Nie chcąc być niemile ignorowanym lepiej nie zaczynać rozmowy od “Do you speak Engish?”… zdecydowanie lepiej wyuczyć się podobnego zapytania w języku francuskim “Parlez-vous anglais?”, co nieco ociepli pierwszy kontakt i da szansę na to, że tubylec zechce udzielić informacji w języku angielskim (jeśli oczywiście go zna).

bezceremonialne jedzenie

Francuzi, jak mało jaki naród, uwielbiają jedzenie. Nieodłącznym elementem francuskiej kultury jest przesiadywanie przy stole i delektowanie się każdym kęsem, przypominające nieco celebracje ceremonialną jedzenia. Szybki, bezceremonialny lunch, bułka w ręku w czasie pospiesznego spaceru jest czymś tak odrażającym, że z całą pewnością poczujemy silne spojrzenia “tubylców”, aranżując dla nich typu spektakl.

restauracja

Będąc w restauracji w większej grupie z udziałem “tubylców” warto wyczulić się na ceremonialny początek konsumpcji, którym jest wypowiedziane przez najważniejszą osobę w grupie „bon appetit”, co nie tylko znaczy smacznego, ale jest też wyraźnym sygnałem, że można zacząć jeść.

We Francji usługa serwisowa jest uregulowana prawem i doliczana do każdego rachunku… finalnie musi być podzielona pomiędzy personelem jako dodatek do pensji. Kwota serwisowa wynosi 15%. Jeśli jesteśmy zadowoleni z usługi oraz doradztwa możemy zostawić napiwek, chociaż nikt tego od nas nie oczekuje. Francuzi często zostawiają małe kwoty, np. 1€ czy 2€.

 

Zegar Hiszpanów…

Mam wrażenie, że udając się do Hiszpanii trzeba przestawić całkowicie swój zegar biologiczny…

W godzinach, w których nasz żołądek będzie domagać się głównego posiłku w Hiszpanii mamy sjestę, czyli popołudniową drzemkę. Trwa ona zwykle pomiędzy godzinami 13-17 (w różnych miejscach może być różnie). W tym czasie sklepy przeważnie są nieczynne, choć w większych miastach i na północy kraju sprzedawcy zdecydowanie rzadziej zamykają sklepy na rzecz drzemki… ogromnym afrontem do tego zwyczaju jest próba dobijania się do zamkniętych drzwi sklepu, w którym najprawdopodobniej urządza sobie drzemkę sprzedawca.

Pora obiadowa nie zaczyna się przed godzina 14-tą, a do kolacji zasiada się późnym wieczorem, nawet po godzinie 22.

Imprezowicze muszą zaakceptować fakt, że tutaj balangi zaczynają się w porach, w których w innych krajach je się kończy…

etykieta

Podczas pierwszego spotkania “tubylcy” witając się, nie podają sobie ręki, ale całują w oba policzki. Warto o tym pamiętać, żeby nie dać się zaskoczyć i poczuć skrępowanie w takiej sytuacji. Nie ma tu znaczenia czy witają się mężczyźni czy kobiety.

restauracja

Pozostawianie napiwku nie jest czymś standardowym. Bywa, że “tubylcy” zadowoleni z obsługi zostawiają w restauracji małą dodatkową kwotę, np. 10% od rachunku, lub zaokrąglają płatność do najbliższej pełnej kwoty, jednak to raczej nie norma, a zdecydowanie częściej napiwki zostawiają turyści.

Otrzymując rachunek warto sprawdzić, czy serwis nie został dodany. Pomimo, że w Hiszpanii nie należy do standardu dodawanie usługi serwisowej do rachunku, to np. w Barcelonie lub Madrycie jest już to coraz częstszą praktyką.

KSIAZKA-ETYKIETA-EMILY-POST

 

źródła: https://www.podrozepoeuropie.pl, http://www.styl.pl, http://www.koniecswiata.net/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Strona używa plików cookies w celu łatwiejszego funkcjonowania. Przebywając na stronie wyrażasz zgodę na ich używanie.