ORTLIEB-RACK-PACK

Pakujemy bagaże na kilkudniową wyprawę motocyklową – o tym co zabrać i jak spakować

Pakujemy bagaże na kilkudniową wyprawę motocyklową – o tym co zabrać i jak spakować

Uprawiając turystykę motocyklową zmuszeni jesteśmy do opanowania sztuki kompaktowego pakowania. Do dyspozycji mamy często niewielką objętość w przedziale 60-90 L  w postaci 3 kufrów (wariant komfortowy dla wielu, rzec można by nawet) oraz możliwość przytroczenia dodatkowego bagażu, w równie komfortowej opcji o pojemności nawet 90L. Pisząc o komfortowych opcjach i wariantach mam na myśli posiadanie 3 kufrów, posiadanie możliwości zapakowania dodatkowego bagażu nad kufer centralny (wymaga dość solidnego kufra z bagażnikiem) lub na siedzenie zamiast pasażera, a więc posiadania często odpowiedniego motocykla.

Oprócz samego pakowania posiąść przydałoby się wiedzę na temat tego, co ze sobą zabrać, a czego nie i w jakich ilościach. Dla wielu stanowi to oczywistą oczywistość, dla innych ogromny problem. Zawarte w tym wpisie porady stanowią kompendium naszych własnych przemyśleń i nie muszą być wcale dla każdego optymalne. Mamy nadzieję, że będą wskazówką pomocną przede wszystkim początkującym turystom i podróżnikom, a dzięki nim wyprawy motocyklowe staną się bardziej uporządkowane 😉.

Co na siebie ubrać?

Po kilku latach uprawiania turystyki motocyklowej w ekstremalnie zróżnicowanych warunkach pogodowych (bynajmniej nie chodzi wyłącznie o różne pory roku, a raczej o bardzo zmienne warunki na trasie jednej wyprawy) mam za sobą testy każdego rodzaju odzieży – skóry, jeansy z kevlarem, zwykła odzież i zbroje, wreszcie cordura z tańszymi i droższymi membranami. Również buty – skóra, materiały sztuczne, tekstylne, gore-tex, wykonania długie i krótkie, motocyklowe i nie tylko. O kaskach i rękawicach nie wspomnę, pominę świadomie również całe mnóstwo mniej i bardziej użytecznych dodatków.

Do tej pory w trasie najlepiej sprawdzał się i najwyżej oceniam dwuczęściowy komplet z cordury z warstwami ocieplającą i nieprzemakalną, oczywiście długa kurtka. Tego typu 3-warstwowe rozwiązania posiada w swojej ofercie wielu producentów, również dość znana użytkownikom budżetowym SECA, czy lubiany przez wielu motocyklistów REBELHORN. Choć nieprzemakalność cordury jest umowna, a podpinki nieprzemakalne są niewygodne ze względu na ich izolacyjny charakter (nie odprowadzają pary na zewnątrz, nie oddychają) to i tak komplet w połączeniu z dodatkowym p.deszczowym (nazywanym powszechnie “kondonem”) jest bardzo praktycznym rozwiązaniem na każde warunki pogodowe i temperatury w zakresie 5-30 stopni.

Bielizna termoaktywna

O bieliźnie termoaktywnej pisaliśmy już w oddzielnym wpisie bloga – to nowoczesny wynalazek, który ma zapewniać komfort, ciepło, a czasem i inne, dodatkowe udogodnienia w czasie wykonywania aktywności fizycznych. Tego typu odzież czy bielizna jest przydatna o każdej porze roku, jednak nie każdy jej rodzaj nadaje się do użytkowania zarówno zimą, jak i latem. Najważniejsze zadania, jakie muszą spełniać ubrania termoaktywne, to odprowadzanie potu ze skóry oraz izolacja termiczna.

Polecam wpis tematyczny Bielizna termoaktywna – co to i jaka na motocykl?

Cordura z Gore-tex

HELD-CARESE-2

Ostatni komplet ubrań motocyklowych, jaki założyłem na siebie w ubiegłym sezonie  i użytkuję z satysfakcją to zestaw HELD CARESE II.

Niestety 2-warstwowy, bez warstwy ocieplającej, niemniej bardzo uniwersalna i w pełni oddychająca podpinka gore-tex daje bardzo wysoki komfort użytkowania. Do kurtki spodnie 2in1 GORE-TEX AeroSec. Sporo elementów systemu wietrzenia pozwala w wysokich temperaturach otoczenia udrożnić dość skutecznie wentylację. Cordura wysokiej jakości w porównaniu ze znanymi z ubrań tańszych rozwiązań sprawia wrażenie nieprzemakalnej i utrzymuje swoją nieprzemakalność w czasie kilkunastominutowego ulewnego deszczu (testowałem bez zakładania dodatkowej ochrony przeciw-deszczowej). HELD-GORE-TEX-AEROSECPodpinka w roli ochrony p.deszczowej sprawuje się doskonale i zachowuje przy tym właściwą dla gore-tex przepuszczalność przez długi czas jazdy w ciągłym deszczu.

HELD-CARESE-2

W temperaturach niższych komplet sprawdza się do około 10 stopni, poniżej brakuje warstwy ocieplającej. Niestety ze względu na wysoką paro-przepuszczalność i sporą ilość elementów systemu wentylacyjnego komplet nie chroni przed silnym, penetrującym wiatrem i tutaj sprawdzają się niezawodne dopełniacze w postaci gumowanych “kondonów” w roli wiatrochronu. Zestaw kurtka-spodnie posiada oczywiście komplet twardych wkładek ochraniaczy stawów.

Buty desantowe skóra z gore-tex

Uprawiamy turystykę poznawczą, a co z tym związane – sporo czasu spędzamy poza motocyklem. Trekking, czy nawet dłuższy spacer w pancernych ubraniach motocyklowych (nawet bez kasku w ręku) nie należy do przyjemności, a gdyby do tego dołożyć wysokie buty nieprzystosowane do naturalnej pracy stawów i z podeszwami zaprojektowanymi, by dobrze przylegać do podnóżka to otrzymamy zestaw skutecznie zniechęcający do opuszczania siedzenie naszej maszyny. Gdyby nie niewielka objętość kufrów i ograniczenia z tym związane można by łatwo temu zaradzić zabierając ze sobą 2-3 pary butów na różne okoliczności, w tym do górskiego trekkingu, spaceru po mieście i może osobne na plażę. Ze względu na ograniczenia objętości pakownej poszukujemy rozwiązań możliwie uniwersalnych i takim jest wybór butów “na każdą okazję”. Nic co uniwersalne nie jest idealne, niemniej czasami trzeba dokonać wyboru i znaleźć kompromis.

BUTY-BATES-DELTA-9Ja, po kilku konfiguracjach, wybrałem w końcu buty taktyczne, desantowe, które w pewnym sensie są kompromisowym wyborem i o tym należy pamiętać. Buty takie zaprojektowane dla służb specjalistycznych do użytku w każdych warunkach spełniają dość wysokie wymagania: antypoślizgowa i odporna podeszwa, ochrona kostki, usztywnienie stawu przy jednocześnie elastycznych elementach (jak dla butów trekkingowych), żelowa wkładka z regulowaną podpiętką, wreszcie membrana gore-tex zapewniająca przepuszczalność bez pozbawiania butów wodoodporności. Jeden rodzaj butów na każdą okazję, no może poza plażą.

Opisane wyżej rekomendacje dotyczące wierzchniego ubrania i butów wyczerpują temat głównego zestawu “na siebie” w podróż motocyklową. Dodam jedynie mały drobiazg, który na dłuższych trasach spełnia podwójną rolę.

Pas nerkowy sztywny

PAS-NERKOWYGłównym jego zadaniem jest ochrona nerek przed wychłodzeniem, ale w turystyce długodystansowej spełnia dodatkową i dla mnie, przy zestawie ubrań jak wyżej chroniących nerki wystarczająco dobrze, znacznie ważniejszą funkcję – usztywnia kręgosłup, odciążając nieco mięśnie od całodniowego utrzymywania w pozycji pionowej ciężkiego torsu. W kilkudniowej trasie zmniejsza poczucie zmęczenia i łagodzi ból kręgosłupa. Ważnym jest jego dobra jakość i sztywność, o ile ma pełnić funkcje “ortopedyczne”.

Co ze sobą zabrać?

Turystyka motocyklowa uprawiana w formule wypraw kilkudniowych, szczególnie w obrębie cywilizowanych rejonów Europy nie wymaga kompletowania ekwipunku survivalowego. Nie ma też uzasadnionej potrzeby zabierania ze sobą wielosezonowych kompletów odzieży, ani nawet bielizny na cały okres podróżowania i to bez narażania siebie na prowadzenie niehigienicznego trybu życia. W zasadzie, poza tym co mamy na sobie, lista rzeczy obowiązkowych jest bardzo krótka:

  • 1 x kosmetyczka z zestawem toaletowym ( szczoteczka do zębów, golarka, zestaw chemii najlepiej w opakowaniach lotniczych, zestaw leków obligatoryjnych)
  • 2 x komplet odzieży termoaktywnej (góra/dół)
  • 4 x bielizna osobista
  • 4 x skarpety
  • 4 x T-shirt
  • 1 x ciepły sweter/bluza
  • 1 x spodenki turystyczne
  • 1 x sandały
  • 4 x worki strunowe na brudy

Dlaczego większość zapasów 4x?

Otóż przyjąłem taką tezę, że w podróży mam zawsze gdzie się wykąpać (więc również gdzie wyprać), ale mogę nie mieć warunków do wysuszenia tego co wypiorę. Stąd też wyposażenie na 4 kolejne dni, w czasie których prowadzę higieniczny tryb życia, a brudy szczelnie zamykam w przygotowanych do tego celu workach strunowych, aby przy najbliższej nadarzającej się okazji opróżnić worki, dokonać ręcznej przepierki, pranie rozwiesić na różnych częściach motocykla i wysuszyć na postoju, lub w czasie jazdy.

Oczywiście, że lista rzeczy, które zabieramy jest dużo dłuższa, niemniej wszystko ponad to, co wyżej stanowi uzupełnienie mniej, lub bardziej przydatne w podróży i zabieramy/pakujemy w zależności od możliwości i okoliczności. O tym, co spakować, czego nie zapomnieć wraz z pełną CHECK-LISTĄ w oddzielnym wpisie pt.:  Lista TO DO – jak i czego nie zapomnieć w dniu wyprawy.

 

Jak się zorganizować?

Zapytany kiedyś “czy masz jakiś patent na to, co, jak i gdzie pakujesz te wszystkie rzeczy?” zrozumiałem, że mam, choć nigdy się nad tym wcześniej nie zastanawiałem. Metoda, organizacja, czy jak to inaczej nazwać to pewnie składowa zdobywanych doświadczeń i przyzwyczajeń. Przyjąłem pewne zasady i pod te dopasowuję resztę:

  • lewy kufer nie jest wygodny do otwierania, ze względu na pochylenie na lewą stronę przy postawieniu motocykla na bocznej nóżce (no chyba, że ma się kufry typu adv otwierane pokrywą z góry, to wówczas pochylenie motocykla ma mniejsze znaczenie) – idealny do narzędzi, apteczki, podpinek, rezerwowych rękawic, kominiarki, spodni lekkich
  • centralny kufer jest wygodny do wrzucania i wyciągania wszelkich drobiazgów przez uchylone wieko (chusteczki, woda, kabanosy), mieści również spakowany plecak trekkingowy z pełnym wyposażeniem, mieści mojego laptopa
  • prawy kufer jest poręczny do upychania i dopychania miękkich rzeczy, zwłaszcza kiedy motocykl stoi na bocznej nóżce i jest pochylony w lewo – sandały, spodenki, koszulka, bluza softshell, czapka/bandana, ręcznik, mydło w płynie, inne przydatne na postojach

We wpisie Lista TO DO – jak i czego nie zapomnieć w dniu wyprawy  na samym jego końcu znadjuje się link do przykładowej Check Listy z organizacją w miejscach pakowania.

 

Jeśli jest możliwość dodatkowego bagażu, to jaki?

KAPPA-ROLKA-BAGAŻZabieramy tzw. rolkę o pojemności 60, 90, lub 120 L w zależności od miejsca mocowania i wytrzymałości obciążeniowej tego, na czym będzie leżała w czasie jazdy. Wygodnym jest bagażnik na centralnym kufrze, na który spokojnie można położyć 60-90 L dodatkowego bagażu, a najwygodniejszym siedzenie pasażera – w przypadku tylnego siedzenia możemy sobie pozwolić na maksymalną, dostępną pojemność rolki (120 L) i pełne obciążenie.

Standardowe rolki dostępne w sklepach motocyklowych są wykonane z materiałów wodoodpornych i w większości skonstruowane w taki sposób, że jedna strona/dno roli posiada rozcięcie załadunkowe. Osobiście nie lubię tego typu rolek – poszukanie i wyciągnięcie czegokolwiek z dna wymaga wyrzucenie całej zawartości worka i często przychodzi zrobić to na parkingu, albo na ulicy w pośpiechu.

ORTLIEB-RACK-PACKZdecydowanie polecam worki w rozcięciem na całej długości (szerokości). O zaletach w porównaniu z wyżej opisanymi wadami nie ma co się rozpisywać. Kupując warto zadbać o dodatkową funkcjonalność w postaci jaskrawego koloru i jeśli zamierzamy sporo podróżować – możliwie długi okres gwarancyjny na produkt. Gwarancja może mieć duże znaczenie – używamy intensywnie, w ekstremalnych warunkach, czego słabe materiały zwyczajnie nie wytrzymują, pękając w najmniej oczekiwanym momencie.

Osobiście rekomenduję torby ekspedycyjne, projektowane nie tylko dla motocyklistów. Takie są zdecydowanie bardziej uniwersalne i często dużo lepszej jakości. Polecam gorąco produkty niemieckiej marki ORTLIEB, która specjalizuje się w torbach wyprawowych, udzielając na produkty 5 letniej gwarancji.

.

 

3 komentarzy w “Pakujemy bagaże na kilkudniową wyprawę motocyklową – o tym co zabrać i jak spakowaćDodaj komentarz →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *